Konińska prokuratura zakończyła postępowanie przygotowawcze w głośnej sprawie dotyczącej oświadczenia burmistrza Kleczewa. Śledczy badali, czy włodarz gminy wprowadził wyborców w błąd, deklarując się jako kandydat bezpartyjny podczas kwietniowych wyborów samorządowych.
Sprawa wzbudziła kontrowersje, gdyż obecny burmistrz wcześniej startował do Sejmu jako członek partii Polska 2050. Pojawiły się zatem wątpliwości, czy w momencie ubiegania się o reelekcję faktycznie był bezpartyjny, czy też – wbrew własnym deklaracjom – nadal pozostawał członkiem ugrupowania politycznego.
Jak poinformowała Małgorzata Kudła z Prokuratury Okręgowej w Koninie, śledczy nie zdołali jednoznacznie ustalić faktycznego stanu rzeczy. “Pomimo wyczerpania wszystkich możliwości dowodowych, nie uzyskano dokumentacji związanej z rezygnacją kandydata z członkostwa w partii w oryginale. Zabezpieczono jedynie kserokopię dokumentów, które były niewystarczające do jednoznacznego potwierdzenia lub wykluczenia złożenia rezygnacji w określonym przedziale czasowym” – wyjaśniła prokurator.
W trakcie postępowania badano również prawidłowość decyzji komisji wyborczej, która nie zdecydowała się na wykreślenie kandydata mimo zgłoszonych zastrzeżeń co do jego oświadczenia.
Warto zaznaczyć, że choć prokuratura umorzyła postępowanie, sprawa ma swój ciąg dalszy w sądzie. W Sądzie Okręgowym w Koninie nadal toczy się postępowanie dotyczące protestu wyborczego. Ostatnia rozprawa odbyła się w grudniu, jednak termin kolejnego posiedzenia nie został jeszcze ustalony.
Będziemy informować o dalszym przebiegu sprawy.
źródło: Radio Poznań, fot. lm.pl
