Niezwykle emocjonujący przebieg miała ostatnia sesja Rady Miejskiej w Kleczewie, która odbyła się w piątek. Na sali obrad pojawiła się liczna grupa rodziców dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej im. Juliana Tuwima w Złotkowie. Powodem ich obecności były narastające obawy o przyszłość placówki, które pojawiły się po opublikowaniu przez burmistrza w mediach społecznościowych filmu poruszającego temat oświaty w gminie oraz po złożeniu przez radnego Tadeusza Sawickiego wniosku o rozpoczęcie procesu konsultacji dotyczących zasadności funkcjonowania liczby szkół na terenie gminy.
Rodzice obawiają się, że to właśnie szkoła w Złotkowie może być pierwszą przeznaczoną do zamknięcia. Źródłem niepokoju był m.in. materiał wideo opublikowany przez burmistrza, w którym porównano koszty funkcjonowania placówek oświatowych w przeliczeniu na ucznia. W filmie wskazano, że szkoły w Złotkowie i Koziegłowach generują najwyższe koszty, co zdaniem wielu mieszkańców mogło sugerować plany likwidacji tych placówek.
W imieniu zgromadzonych rodziców wystąpiła jedna z matek, która odczytała emocjonalne i stanowcze pismo. Podkreśliła w nim m.in. brak transparentności przekazywanych informacji, nierówne przedstawianie danych o poszczególnych szkołach oraz nieścisłości, jak chociażby błędne przypisanie najmniej licznych klas do Złotkowa, podczas gdy — jak zaznaczyła — znajdują się one w Koziegłowach.
Rodzice apelowali o zaprzestanie selektywnego prezentowania danych i „trików medialnych”, które mogą wprowadzać opinię publiczną w błąd. Podkreślali również społeczną i kulturową rolę szkoły w Złotkowie, wskazując na jej integracyjne znaczenie dla lokalnej społeczności, zaangażowanie w życie wsi oraz zapewnienie bezpieczeństwa dzięki dogodnej lokalizacji i infrastrukturze.
— Decyzje o zamknięciu szkoły w Złotkowie mogą być nie tylko niesprawiedliwe, ale nieoptymalne pod względem finansowym w dłuższej perspektywie.— mówiła przedstawicielka rodziców. Zwróciła także uwagę na fakt, że szkoła w Złotkowie edukuje dzieci z niepełnosprawnościami, zapewniając im wsparcie i dostęp do nauki, a także osiąga sukcesy w konkursach i wysokie wyniki w nauce.
Rodzice zaapelowali do burmistrza i rady o dialog, współpracę oraz wspólne poszukiwanie rozwiązań, które pozwolą zachować placówkę i jednocześnie zwiększyć jej efektywność.
W odpowiedzi burmistrz zdecydowanie zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek zapowiedział likwidację szkoły w Złotkowie. — Nie powiedziałem, że szkoła zostanie zamknięta. Nie pozwolę sobie w swoje usta wsadzić słów, których nie powiedziałem — mówił wyraźnie poruszony. Zapewnił, że materiał wideo nie zawierał sugestii dotyczących likwidacji konkretnej szkoły, a celem publikacji było przedstawienie danych dotyczących kosztów utrzymania systemu oświaty w gminie.
Burmistrz zaznaczył również, że żadna decyzja w sprawie przyszłości szkół jeszcze nie zapadła, a wszelkie rozmowy i konsultacje będą prowadzone z udziałem rodziców i społeczności lokalnych. Podkreślił, że konieczność podjęcia trudnych rozmów wynika z coraz niższego przyrostu demograficznego i rosnących kosztów utrzymania oświaty.
Czy zapewnienia burmistrza wystarczą, by uspokoić nastroje? Tego na razie nie wiadomo. Mieszkańcy Złotkowa z pewnością będą bacznie śledzić dalszy rozwój sytuacji.
fot. kleczew.pl


