Koparka „Dolores”, jedna z największych maszyn pracujących niegdyś w strukturach Kopalni Węgla Brunatnego Konin, nadal nie została przejęta przez samorząd województwa wielkopolskiego. Powód jest formalny – obiekt znajduje się na terenie objętym przepisami górniczymi, co uniemożliwia jakiekolwiek działania inwestycyjne i udostępnienie go zwiedzającym.
Jak informuje marszałek Marek Woźniak, kluczowy moment może nadejść w czerwcu bieżącego roku. Wtedy – zgodnie z zapowiedziami – mają wygasnąć przepisy dotyczące ochrony złoża na terenie gminy Kleczew, gdzie obecnie znajduje się koparka.
Dopiero po zmianie statusu terenu możliwe będzie rozpoczęcie procedury przejęcia zarówno gruntu, jak i samej maszyny. Oznacza to, że faktyczne przejęcie „Dolores” nastąpi najwcześniej w drugiej połowie roku, po dopełnieniu wszystkich formalności.
Jakie są plany wobec „Dolores”?
Samorząd województwa zakłada, że „Dolores” stanie się częścią większego projektu muzealnego realizowanego przez Muzeum Okręgowe w Koninie. Na zakup koparki planowane jest przeznaczenie ponad trzech milionów złotych.
Jak podkreśla marszałek, sama maszyna ma być tylko jednym z elementów szerszej ekspozycji. W planach jest stworzenie kompleksowej przestrzeni edukacyjnej, która pokaże:
- pełny proces wydobycia węgla brunatnego,
- warunki geologiczne regionu konińskiego,
- technologie stosowane w górnictwie odkrywkowym,
- a także transport i przetwarzanie surowca.
Rozważana jest również budowa dodatkowego obiektu wystawienniczego w sąsiedztwie koparki. Miałby on pełnić funkcję centrum edukacyjnego, w którym odwiedzający otrzymają kontekst historyczny i technologiczny.
Celem projektu jest zachowanie dziedzictwa przemysłowego regionu oraz stworzenie nowej atrakcji turystycznej. „Dolores” ma w przyszłości pełnić rolę symbolu epoki, w której górnictwo odkrywkowe było jednym z filarów lokalnej gospodarki.
Na razie jednak wszystko zależy od jednego – zmiany statusu terenu. To ona otworzy drogę do realizacji zapowiadanej inwestycji.
źródło: lm.pl
